Skocz do zawartości


Zdjęcie

moje 24 H

Zycie Pancia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 141/111/135/136

141/111/135/136

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 242 postów
  • LokalizacjaZielona Góra

Napisano 18 października 2016 - 18:43

biografia Pancia
pt.DZIEN Z ZYCIA W DELEGACJI

Czego nienawidze?tego kur@% dnia.....00:30 pobudka.....1:00 odbierasz znajomego.....o 5:40 jestes w pracy...zaczynasz od 6...modlisz sie do 9 o przerwe bo kawa juz tylko wkurwia cie smakiem....mija 15 minut przerwy...spalone 5 fajek ..sniadapka na szybko zjedzona....odpalam palnik ..Boze ja chce juz poludnie(druga przerwa)...nadchodzi ublagana godzina 11;45 PIEKNIE ...po 1000 500 100 900 rzyconych chu@#$ kur@#$#@ i innym ublizajac PRZERWA!!! caaale 30 minut blogiego nie ukrywania sie pracownika "bo jak to mi sie kureeewsko nie chce" ...Jaja do przodu i Pancio ma relaks....chwila radosci heheszki z gebelsami wracam siadam na obrotowym krzeselku niewolnika sztunderowca...i wmawiam sobie ....dam rade.... dam rade....CHUJA NIE DAM CHCE MI SIE SPAC!!!...ale oki po chwili slabosci wracam do pracy...w te dni nie wiedzialem ze mozna tak bardzo sie klocic z myslami..."czy ja motyla noga
spakowalem klapki pod prysznic"..................JEST UDALO SIE I WILL SURVIVE!! Pyklo ,bije 16;45 ...morda obmyta aby wyglac...rece...a ch#$#%z kim sie bede wital....jazda....Aldi zakupy ..standart na sniadapki no i %....18.00...kapiel tzn dlugi prysznic(uwierz...nie wykapiesz sie bo ..bo glybki)...wracasz i robisz tel...tel do zony(no no aha no no aha no tak no no ..no przeciez slucham nie ogldam ...ale o o si chosi)...blagasz o cieple lozko...kladziesz sie...i nie mozesz SPAC...tzn nawet nie chcesz bo i materac w lozku chujowy ..plecy bolo....zasniejsz wczesniej to budzisz sie po 4565 razy w nocy.... no przeciez jestes wypoczey kurwia jego mac...`tak ci mowi cialo..a twoja mysl po spogladnieciu na telefon porazeniu oczu swiatlem malym tabletem...."do chuja co ja ci zrobilem...o co ci chodzi za 2 h bedziesz sam dzwonic".......JEST WTOREK ...i ciag dalszy poniedzialku,,,bo BYLE DO PIATKU!!!!!!!!!!!!!!hue hue:)


Użytkownik 141/111/135/136 edytował ten post 18 października 2016 - 18:49

"Będąc od wszystkiego będziesz do niczego! Rób jedno i spawaj"

#2 Developers

Developers

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 821 postów
  • LokalizacjaMój świat....Moje kredki....

Napisano 18 października 2016 - 22:08

No niestety jeba........e Nagonki, z siedzenia nic nie wyjdzie. Też kiedyś to przerabiałem, ale teraz pier... Po niewiadomi ile się waliło w delegacjach po 14-16 godz, ale teraz pier.... Niech szukają innych janów, jak nie pasi to niech zwalniają. Ale po tylu godz roboty się wracało i musowo było tą 0,7 łyknąć jak nie kilka sztuk :D 4-6 godz snu a Ty wstajesz ledwo co na nogach stoisz... Bierzesz kilka kroków poty zalewają, a na sznurek wysokości wyłazić, masakra.. Ale jak się brało palnik to rączka nie drygneła dopiero jak puściło to browarek na klina jakaś szama o 10 i jedziesz do nocy :D i tak no toper... Czasami jest tak, że w delegacji więcej zarobisz, ale zależy od towarzystwa :D bo i możesz więcej stracić...

Pozdro !


Użytkownik Developers edytował ten post 18 października 2016 - 22:09


#3 Polspaw25

Polspaw25

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 126 postów
  • LokalizacjaGórny Śląsk

Napisano 19 października 2016 - 11:50

:lol: :lol: :lol:

Pany to Historia mojego życia, w delegacji od 8lat? Czacha dymi, gwizdek czasem nie nadąża upuszczać pary, a tu kolejny dzień świstaka a gdzie tam do Niedziela?



#4 Artur

Artur

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 233 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 19 października 2016 - 15:41

Dlatego -żadnych jebanych delegacji. Żadnej pracy, z której bym nie mógł wrócić TEGO SAMEGO dnia, com do niej wyjechał z domu. Rodzina jest najważniejsza. I nic, ani nikt mi tego nie zastąpi. Wolę te pieprzone "pięć złotych" koło domu, niż niewiele więcej "w delegacji", i życia "na dwa gary"-co wychodzi drożej, niż praca na miejscu.

A i syn do mnie mówi "tato", a nie "wujku, kiedy przyjedziesz?":



#5 miroslawzmudzki

miroslawzmudzki

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 357 postów
  • LokalizacjaWierzbanowa Kraków

Napisano 19 października 2016 - 17:48

Ha ha ha Artur ale ? kiedy masz kontrakt za 20 000 pln na miesiąc to myślę że już będziesz kminił - no za taką kasę to chyba pasuje się odkuć , ja jeździłem na kontrakty 17 lat i przerobiłem już dużo tematów . Developers to nie są delegacje uwierz mi , ale to co pisze 141/111/135/136 też przeżyłem , ale ta jego sytuacja to jest właśnie życie ha ha jebanane , 141/111/135/136 dasz rade !!! Jesteś wielki !!!



#6 Cinek

Cinek

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 118 postów

Napisano 20 października 2016 - 07:17

No niejeden miał taki czas napewno , nieraz jeździło sie samemu na takie cos  to jest dopiero przejeb.... nie ma  do kogo sie odezwać  na żywo itp , także głowa do góry i tyle , albo jebnij to i znajdz cos innego :) nikt Cie tam nie trzymie za ręce i nogi , ja to jestem takiego zdania lepiej zmienic robote niż  wstawac kazdego dnia wkurwionym i narzekać jak to przejebane,  wkoncu znajdzie sie cos lepszego ( nie idealnego bo takiej roboty nie ma)....  Powodzonka  heh 



#7 Artur

Artur

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 233 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 20 października 2016 - 08:34

Ha ha ha Artur ale ? kiedy masz kontrakt za 20 000 pln na miesiąc to myślę że już będziesz kminił - no za taką kasę to chyba pasuje się odkuć , ja jeździłem na kontrakty 17 lat i przerobiłem już dużo tematów . Developers to nie są delegacje uwierz mi , ale to co pisze 141/111/135/136 też przeżyłem , ale ta jego sytuacja to jest właśnie życie ha ha jebanane , 141/111/135/136 dasz rade !!! Jesteś wielki !!!

Za 20 koła/mc? A, pojechałbym na miesiąc, góra dwa,no... trzy na taki zapierdziel, i dość. Mieszkam na blokowisku, mieszkanie jest ZGM-owskie, to te zarobione 40 tysięcy (dwie dychy odliczam na wydatki na miejscu) to mógłbym zrobić remont od podstaw całego mieszkania, i wymienić wszystkie meble na nowe. A i najlepszą z żon bym gdzieś z synem na trzy tygodnie wysłał (akurat na czas remontu, hihihi)

I na taki wyjazd bym pojechał.

Tylko szkoda by mi było się zwalniać z obecnej pracy (Warszawa nie jest zbyt rokującym rynkiem dla spawaczy, niestety) i ciężko by mi było znaleźć po powrocie pracę za obecną stawkę (pracuję na etacie)

Owszem, są oferty oscylujące w granicach 15-20 PLN/h, ale to raczej nie jest szczytem moich aspiracji. 

Zwłaszcza, że w zawodzie już ponad dwadzieścia lat pracuję, i jakąś tam wiedzę i umiejętności mam. I "markę" u obecnego pracodawcy.

Ale jak w końcu dostanę zaległe urlopy, to kto wie? Może i bym wyskoczył za Bałtyk na kilkanaście tygodni?

Wszak remont może by się i przydał. I nowe meble też.... 

Pozdrawiam.



#8 Schweisser

Schweisser

    Weteran

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 632 postów

Napisano 24 października 2016 - 13:05

piekny post :)...ja juz mialem dosc i zjechalem...moze jak cos ciekawego sie trafi krotkoterminowego to pojade dorobic ale juz sie nie bd katowal ...pzdr brac pracownicza ;)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych